Ku pamięci!
Cześć!
Witaj w epitafium Pillars of Eternity POLSKA, niegdyś największego i najpopularniejszego serwisu poświęconego Pillars of Eternity w Polsce, a może i na świecie. Strona ma charakter wyłącznie “ku pamięci”, więc próżno tu szukać aktualności na temat Avowed, Pillars of Eternity czy jakiegokolwiek pokrewnego tematu.
Polski Portal Project Eternity
To bez wątpienia moje ulubione wcielenie strony, która wystartowała 1 kwietnia 2013 roku. Do dzisiaj wydaje mi się przytulne i po prostu najładniejsze ze wszystkich. Czuć tu kompletnie inną epokę, a w moim przypadku: jakby w ogóle inne życie. Strona nie była moim pierwszym fanowskim projektem, ale z całą pewnością napracowałem się przy niej najwięcej i osiągnąłem najlepszy efekt. Wyszła dokładnie tak, jak chciałem: oldskulowo. Czy stawianie fansite’a z klasycznym forum dyskusyjnym miało wtedy sens? Nie. Czy było warto? Jeszcze jak!
Pillars of Eternity POLSKA 1.0
Drugie wcielenie strony przyniosło zmianę szaty graficznej. Podobnie jak w przypadku pierwszego, kolory nawiązywały do tych używanych w materiałach promujących grę. W tym wcieleniu ogrom pracy merytorycznej włożyła Biały Feniks. Mój wkład znacznie zmalał w 2015 roku, czyli jakiś czas po premierze Pillars of Eternity. Dlaczego? Ano dlatego, że byłem grą zwyczajnie zawiedziony. Co prawda w swojej recenzji pisałem, że jest “poniżej oczekiwań, powyżej obaw” i wystawiłem 7,5/10, ale z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że był to najzwyklejszy cope. Gra szybko uleciała mi z pamięci, a próby ogrania jej ponownie skończyły się odbiciem. The White March i Pillars of Eternity: Deadfire również mnie nie zainteresowały i do dzisiaj czeka, aż je przejdę. Czy się doczekają? Wątpię. Co ciekawe, bardzo do gustu przypadło mi Tyranny. W każdym razie: stroną zajmowałem się głównie technicznie.
W którymś momencie, gdzieś w 2014 lub początkiem 2015 roku, zmieniło się też forum dyskusyjne przez problem z aktualizacją. Z jakiegoś powodu nie byłem już w stanie zmusić poprzedniej kopii bazy danych do współpracy, więc finalnie dałem sobie spokój. Forum jednak ożyło na powrót ze stałymi bywalcami. Pamiętam bardzo wyraźnie, jak napisałem do Feniksa następnego ranka po premierze: “zobacz, co się dzieje na forum”! I faktycznie, nastąpiła prawdziwa eksplozja użytkowników.
Wyciągnięcie wtyczki
Gdzieś w 2019 roku strona nagle spadła z rowerka. Jak się okazało, padł cały Kolektyw gram.pl, czyli nasz host od prawie samego początku działalności. Wraz z nami padło wiele innych witryn, które znajdowały się na ich serwerach, a sam serwis gram.pl wydawał się ignorować sprawę. Jak się okazało, po prostu wyciągnęli wszystkim wtyczkę bez ostrzeżenia. Podobno niektórzy finalnie doczekali się wydania im ostatnich kopii danych, ale mnie już wtedy to wisiało. Wiedziałem, że Pillars of Eternity POLSKA to trup podtrzymywany przy życiu tylko z sentymentu.
Pillars of Eternity POLSKA 2.0
W 2020 roku, po wielomiesięcznej (może nawet blisko rocznej) przerwie, postawiłem stronę na nowo z aktualnym designem, używając ostatniej kopii bazy danych, jaką u siebie miałem. Szału nie ma i teraz pewnie wiele rzeczy zrobiłbym inaczej, ale nie oszukujmy się: brakuje mi już do tego motywacji. Przepadły obrazki, część postów na forum i newsów. Niestety, w tamtym okresie już nie podchodziłem pieczołowicie do tematu kopii danych. Tak czy owak, stronę przywróciłem z sentymentu i nie miałem żadnych poważnych planów na jej rozwój. Napisałem tylko kilka lepszych lub gorszych tekstów okołoerpegowych.
Co dalej?
Dzisiaj jestem niemal pewien, że pisząc ten tekst (11 sierpnia 2024 r.), piszę na tej stronie po raz ostatni. Ale wiecie co? Jestem z niej i tak cholernie dumny. Z samego faktu istnienia, z prowadzenia tego przedsięwzięcia przez lata i z tego, że tworzyliśmy tu kiedyś małą społeczność wielkich fanów. Gdyby ktoś powiedział mi w kwietniu 2013 roku, że ponad 11 lat później strona będzie jeszcze w ogóle online, byłbym mocno sceptyczny. Ale skoro mogła być 10 lat, to może i 20 da radę.
Jeśli ktokolwiek ze starej gwardii to czyta, to dziękuję Wam za wspólnie spędzony czas. Oby kiedyś nasze drogi jeszcze się skrzyżowały!
Meehow vel Misza


