Tagi: Królewska Kompania Martwego Ognia

Królewska Kompania Martwego Ognia

To jedna z frakcji, do której może dołączyć Widzący.

Królewska Kompania Martwego Ognia (KMO) pochodzi z ojczyzny aumauan sięgającej od imperium Rauatai po dom przodków, jakim jest Archipelag Martwego Ognia. Choć KMO wyraża zainteresowanie pozyskiwaniem cennych, regionalnych surowców, to jej długodystansowy cel stanowi podbicie i włączenie archipelagu do imperium. Rauatajanie wierzą, że tubylcza kultura Huany jest gorsza od ich własnej, co skutkuje konsekwentnym traktowaniem Huanitów. W przeciwieństwie do Vailiańskiej Kompanii Handlowej organizacja KMO przypomina flotę, zaś tytuły i zachowania odzwierciedlają ich poglądy na świat.

Filozofia i cele — Jako społeczność kulturalna Rauatajanie mają długą historię podbojów i handlu. Osobistości o militarnych zapędach poczyniły postępy w utrwalaniu agresywnej postawy typu „najlepszą obroną jest atak”, którą przywództwo KMO podziela. Imperium w końcu rozkwitło dzięki mieszance nieustannych eksploracji, agresywnych podbojów i odbudowie wyjałowionej ojczyzny. Wiara w organizację i rozwój przyniesie więc Martwemu Ogniowi cywilizację.

Relacje z innymi frakcjami

  • Vailianie — są kłamliwi, ekstrawaganccy i frywolni, ponadto przekładają formę ponad funkcjonalność. Nie można ufać ich słodkim słówkom. Vailiańskie umiłowanie wszechstronnego wykształcenia aniżeli specjalizacji świadczy o niecierpliwości, przez którą nigdy nie osiągnie się prawdziwego mistrzostwa.
  • Huanici — są niesamowicie zdezorganizowaną grupą i (pozornie) pasywną, co sprawiło że nie rozwinęli się tak jak Rauatajanie. Zostali podzieleni przez katastrofę, która odstraszyła Rauatajan, lecz zamiast zbudować silny kraj wolą wędrować z wyspy na wyspę, trwoniąc sezonowe zasoby. Nie potrafią rozwiązywać problemów, dlatego te się za nimi ciągną. To czego potrzebują to starej, dobrej cywilizacji, dzięki której wyjdą na prostą.
  • To, co Principi uważają za przystosowanie, Rauatajanie postrzegają jako przypadkowość. Podobnie jak oni Principi musieli opuścić ojczyznę, ale zamiast zbudować stabilny kraj (jak kuzyni w Republikach), pozostali niezaradni i bez celu, żyjąc na statkach i w dryfujących, rozpadających się miasteczkach. Są jak dzieci nie chcące dorosnąć. Rauatai słynie na cały świat z wynalezienia armat i prochu, natomiast Principi handlują nim podobnie jak saletrą. Te dwie rzeczy są głównym spoiwem ich gospodarki handlowej.